FARSA Z TERMINAMI KPO

Skoro 31.08.2026 roku to ostateczny termin kwalifikowalności wydatków ponoszonych przez beneficjentów w ramach interwencji A1.4.1 KPO, to dlaczego beneficjentom działań obejmujących inwestycje budowlane w ramach tej interwencji przedłużono termin realizacji tylko o miesiąc, do 30.04? Dlaczego zrobiono to dopiero w marcu? Decyzję tą podjęto pomimo mroźnej zimy, która uniemożliwiła prowadzenie większości prac budowlanych od początku grudnia. Pomimo marca obfitującego w duże i częste przymrozki. Pomimo długiego weryfikowania wniosków i późnego podpisywania umów. Pomimo wreszcie wskazywania przez nas (i wiele innych podmiotów) już od jesieni zeszłego roku konieczności istotnego jego przedłużenia.

O miesiąc to sobie można przedłużyć rolnictwo 4.0, gdzie wystarczy pójść na plac, wybrać sprzęt i puścić przelew. O miesiąc można przedłużyć wsparcie na budowę silosów, co i tak w tym działaniu niczego nie zmieni – kto nie zrealizował tej inwestycji przez tak długi czas, jaki był już dany, to nie ruszy jej też i teraz. Jest za to farsą i skandalem przedłużenie ledwie o miesiąc realizacji dla działań obejmujących głównie duże inwestycje budowlane. Tu mamy do czynienia z wielomiesięcznym procesem! Procesem wydłużonym dodatkowo wskutek niewystępujących od wielu lat trudnych warunków pogodowych oraz finalizowaniem przez gminy do końca zeszłego roku planów ogólnych.

Hasła o konieczności wzmacniania pozycji rolnika na rynku, o konieczności wchodzenia w Krótkie Łańcuchy Dostaw to puste frazesy w sytuacji, kiedy setki polskich rolników i przedsiębiorców rynku spożywczego zostanie doprowadzonych przez państwo polskie do bankructwa. Jeżeli nie zamkną procesu inwestycyjnego do 30 kwietnia, a wielu nie zamknie, to zostaną z rozbabraną budową, nakazem zwrotu skonsumowanej już zaliczki, brakiem dotacji i brakiem zdolności kredytowej na dokończenie inwestycji.

Symptomatyczne jest przy tym to, że dużym przedsiębiorcom, wielkim korporacjom, dano czas na realizację do 15 czerwca. Co z tego, że w działaniu 2 Interwencji A1.4.1, skierowanym właśnie do nich, nabór został przeprowadzony w roku 2023? Przecież nabór dla działania 3 na tzw. „Małe przetwórstwo”, które było skierowane tylko do rolników, został przeprowadzony dopiero na początku roku 2024! Dla decydentów nie stanowiło to w tym przypadku żadnego argumentu. Oto jak działa korporacyjne lobby i gdzie Ministerstwo Rolnictwa i Rozwoju Wsi ma realnie rolników!

Powiedzmy sobie jeszcze jedno: z tej racji, że terminy realizacji w ramach działań 1,2 i 3 Interwencji A1.4.1 KPO nie zostały przedłużone już jesienią 2025 roku, a obecne przedłużenie okazało się ledwie symboliczne, to wielu wnioskodawców spośród tych, którzy późno podpisali umowy, w ogóle swych inwestycji nie ruszyło i już ich nie ruszy. Pieniądze, które miały pójść na rozwój polskiego sektora rolno – przetwórczego, pójdą w palnik. Jak MRiRW może w tym kontekście mówić z takim wielkim przejęciem o konieczności wzmacniania tego sektora?!

Jedna jest tylko rzecz pozytywna w tej całej sytuacji: że na zgłaszany przez nas od jesieni problem nie wszyscy się jeszcze plecami wypieli i są posłowie, którym jest on bliski. Bardzo cieszy nas interpelacja w tej sprawie złożona przez Barbara Grygorcewicz – Posłanka na Sejm RP, Bożena Lisowska – Poseł na Sejm RP, Marek Chmielewski – poseł i Łukasza Horbatowskiego, członków Parlamentarny Zespół ds. Ochrony i Rozwoju Polskiej Produkcji Rolnejj. W interpretacji tej padają kluczowe pytania, a wśród nich te dwa najważniejsze:

❓ Jakie analizy merytoryczne stały za decyzją o wyznaczeniu tak krótkich terminów wydłużenia realizacji projektów zwłaszcza dla działań 1 oraz 3 inwestycji A1.4.1?

❓ Czy ministerstwo rozważa zmianę przepisów umożliwiającą wydłużenie terminu realizacji inwestycji do ostatecznej daty dopuszczalnej przez mechanizm KPO, tj. do 31 sierpnia 2026 r.? Jeśli nie, jakie są konkretne przeszkody prawne lub organizacyjne uniemożliwiające takie rozwiązanie?

Czekamy niecierpliwie na odpowiedzi MRiRW. Jednak kolejne nasze kroki w tej sprawie nastąpią niewątpliwie szybciej. Beneficjenci – ci, którzy się jeszcze ostali – są już na takich poziomach desperacji, że nie mogą czekać. Muszą ją jak najszybciej z siebie wyrzucić.